Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

28 lipca br. w naszej Książnicy pojawił się dr Przemysław Stanko. Ceniony mediewista i archiwista wygłosił wykład pt. „Sybiracy z ziemi miechowskiej w latach 1939-1947”. Kilka słów o naszym gościu. Jest on absolwentem i doktorantem Uniwersytetu Jagiellońskiego, jak również byłym pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (Wydział Historii i Dziedzictwa Kulturowego). Od 2004 roku brzeszczanin współpracował z Fundacją Jana Pawła II  w Rzymie i na jej prośbę prowadził badania wykonując kwerendy archiwów watykańskich, a następnie wydając materiały źródłowe do dziejów stosunków Państwa Polskiego ze Stolicą Apostolską w średniowieczu. W roku Jubileuszu 660-lecia lokacji miasta odnalazł oryginalny akt lokacyjny miasta Piwniczna-Zdrój wydany przez króla Kazimierza Wielkiego w 1348 roku w Krakowie (za to osiągnięcie dr Stanko otrzymał prestiżowy tytuł Honorowego Obywatela Miasta). Warty podkreślenia jest fakt, iż od kilku wieków dokument uważano za zaginiony. Tym bardziej zatem należy docenić niebywały sukces naukowca.

 Co ciekawe przygoda brzeszczanina z naszym miastem rozpoczęła się od śp. Stanisława Piwowarskiego, który to zaprosił go do miejsca narodzin Macieja Miechowity w 2006 roku. To dzięki niemu pan Przemysław zainteresował się tematyką ziemi miechowskiej, o czym zresztą nie omieszkał wspomnieć na początku swojej prezentacji. Już od półtorej dekady trwa zatem ta piękna przyjaźń wybitnego badacza z Miechowszczyzną. Z korzyścią dla każdej ze stron.

 Historyk podkreślił, że w pracy naukowej koncentruje się na mieszkańcach urodzonych na terenie ziemi miechowskiej, którzy zostali deportowani przez okupanta w kierunku niezwykle nieprzyjaznej dla człowieka syberyjskiej tajgi. Na obszarach zajętych przez ZSRR w trakcie trwania II wojny światowej znaleźli się ludzie z powiatu miechowskiego: rodziny wojskowych, żołnierze OP-u, policjanci, a także nauczyciele i lekarze (wszyscy pracujący na Kresach Wschodnich II RP przed wybuchem wojny lub pragnący skryć się przed Wehrmachtem). Ich wszystkich niebawem miały dotknąć represje NKWD. Dość powiedzieć, że, jak podawał p. Stanko, z terenu przedwojennego powiatu miechowskiego wywieziono na Syberię i do Kazachstanu w latach 1939-1941 co najmniej 227 osób, zaś w latach 1945-1947 około 55 osób (głównie żołnierzy Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, pracowników administracji z czasów okupacji hitlerowskiej, osoby podejrzane o kolaborowanie z III Rzeszą itp.).

Doktor Stanko omówił problematykę sybiracką od końca XV wieku do 1959 r., główną uwagę skupiając na okresie 1939-1947. Przybliżył postacie urodzone na Miechowszczyźnie, ofiary szeroko rozumianej zbrodni katyńskiej, w tym m.in. Władysława Dachowskiego ur. w Kalinie Wielkiej 1901 (zabity w Katyniu), Wacława Aleksandrowicza z Charsznicy (zamordowany w Katyniu), Izydora Kobę ur. 1886 w Czaplach Wielkich, Józefa Krzemińskiego ur. 1898 w Charsznicy czy Kazimierza Seweryna ur. 1908 w Chobędzy. Wszyscy oni zostali zabici strzałem w tył głowy...

Szczególną uwagą prelegent obdarzył cywilnych mieszkańców powiatu miechowskiego – Sybiraków, osób deportowanych z Kresów II RP podczas czterech wielkich akcji deportacyjnych dokonanych przez NKWD: 10 lutego 1940 r., 13 kwietnia 1940 r., w czerwcu 1940 r. oraz w maju-czerwcu 1941 r. W ich wyniku na Syberię i do Kazachstanu trafiło co najmniej 1,3 mln obywateli polskich. Pan Przemysław przedstawił losy miechowskich rodzin w tym m.in. familii Domagało z Miechowa wywiezionej 10.02.1940 r. do Republiki Komi ASRR, żydowskiej rodziny Kandel z Miechowa także wywiezionej z Kresów II RP do Rep. Komi ASRR. Omówił również losy żołnierzy Wojska Polskiego, pochodzących z terenu pow. miechowskiego, walczących w obronie Ojczyzny we wrześniu 1939 r. i aresztowanych przez Armię Czerwoną, potem zaś jako jeńców wojennych osadzonych w obozach GUŁag na dalekiej północy ZSRR (pod Workutą, Peczorą czy Uchtą). Wielu z nich zmarło z wycieńczenia, katorżniczej pracy czy chorób.

Prowadzący nie zapomniał również o kolejnej fali wywózek na Sybir, tym razem po wyzwoleniu Miechowa i okolicy spod okupacji niemieckiej. Zsyłki te prowadzone w latach 1945-1947 objęły także i osoby zamieszkałe na obszarze naszego powiatu. Aresztowań dokonywało NKWD lub Smiersz, wywożąc aresztowanych do Krakowa, a następnie bydlęcymi wagonami w okolice Swierdłowska czy do Donbasu. Tam czekała ich niewolnicza praca w kopalniach węgla, rudy żelaza, w hutach czy innych zakładach przemysłowych.

Dziś, niemal sto lat po tamtych strasznych wydarzeniach, Sybiracy wciąż budzą wśród czytelników na całym świecie niekłamany podziw i fascynację. Znane są nam terminy repatriacji, deportacji oraz jakże groźnie brzmiące pojęcie „gułag”. Dzięki wystąpieniu dra Stanki lokalni mieszkańcy mogli dowiedzieć się nieco więcej o krajanach, których los (w postaci wrogo nastawionych państw) rzucił niemalże na drugi kraniec globu. Dowodem na ich zainteresowanie niech będzie żywy odzew publiczności podczas prezentowania przez prelegenta zesłanych na Sybir polskich rodzin. To przecież byli czyiś krewni, dziadkowie, przodkowie... Nasi rodacy. Równie dobrze to my mogliśmy podzielić ich los. Z perspektywy miechowian niezwykle wartościowa wydaje się lekcja historii o własnym regionie, zwłaszcza poprowadzona przez osobę o nadzwyczajnej wiedzy.

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

  • Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

    Z terenów miechowskich ku nieprzyjaznej tajdze...

Script logo