Otuleni ciepłym szalem przemykamy szybko ulicą w zimny pochmurny dzień. Niebo płacze rzęsistym deszczem za odchodzącym latem. Znów zaczyna się rok szkolny, a w szafach pojawiają się puchate swetry, ciepłe czapki i kurtki. Ach, ta szarobura jesień…
Nie róbmy jednak smętnych min i nie popadajmy w przygnębienie, bo będziemy przypominać smutnego mopsa… Porozglądajmy się uważnie dookoła. Wraz z kolorową grupą wesołych i energicznych przedszkolaków wyruszyliśmy więc, aby wytropić wszystkie jasne strony obecnej pory roku.
29 września na zajęciach w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki dla dzieci gościliśmy u nas 5 i 6-latki z Przedszkola Samorządowego nr 3 w Miechowie, z którymi rozpoczęliśmy tę ambitną wyprawę.
Na początku postanowiliśmy nieco „oswoić” temat i przybliżyć go najmłodszym – czego jeszcze nie wiemy o jesieni. Dlaczego drzewa gubią swoje liście i dlaczego zmieniają one w magiczny sposób kolor z zielonego na pomarańczowy? Czemu po niebie z głośnym gęganiem suną odlatujące klucze dzikich gęsi? I gdzie one zmierzają?
Odpowiadaliśmy też na liczne zagadki: jaka roślina jest „przyodziana” w czerwone korale? Który mieszkaniec lasu paraduje „z kapeluszem na nodze”? I co z dębu spada, co ze smakiem dzik zajada?
Oczywiście nie zawiedliśmy się na naszych gościach, którzy w mig odkryli rozwiązania i prześcigali się, aby je nam przekazać:-). Potem przeczytaliśmy jeszcze jedną z opowieści zamieszczoną w książce „Tola w przedszkolu” autorstwa Anny Włodarkiewicz, która przypomniała nam, że chłodniejsze i wietrzne dni sprzyjają przeziębieniom, a więc musimy uważać na siebie i cieplej się ubierać, a wreszcie rozpoczęliśmy malarską przygodę w poszukiwaniu odpowiednich barw, by namalować jesienne liście.
I właśnie, czy to aby faktycznie taka „szara pora roku”?
Na wczesnojesiennej łące po ustąpieniu mgły, osiadają na pajęczych sieciach kropelki rosy, przypominając prawdziwy naszyjnik z pereł, kolorowe wrzosy wtulają się w polanę, żołędzie, kasztany i szyszki zapełniają nasze półki jako skarby natury upolowane na przechadzce.
Te obrazy przewinęły się przed nami i wiecie co…wszyscy doszliśmy do wniosku, że wystarczy tylko spoglądać na świat dookoła uważnie, dodając do tego kroplę dobrych uczuć i dwa gramy uśmiechu, a wtedy czary mary… magiczna mikstura działa i okazuje się, że… jesień jest piękna!
Mamy nadzieję, iż nasi „mali odkrywcy” jeszcze do nas zaglądną na kolejną wyprawę w poszukiwaniu słońca… Zapraszamy:-)
